Bad Trii – polska, niebieska kula, która chce być sławna

0
496

Rodzice mobilnego maluszka (studio Lazy Sloth Games), który jest niebieską kulką, poprosili mnie o pomoc. Chcą, by ich dziecko było sławne niczym gwiazdy Hollywood. Okej, powiedziałem, spróbuję coś z tym zrobić. I tak właśnie czynię – poznajcie Bad Trii, polską produkcję, gdzie bicie rekordów to jednocześnie udręka i wybawienie z trudnych chwil.

Jeżeli jesteście dość wymagającymi graczami, pewnie się skrzywicie, kiedy zobaczycie grafikę w Bad Trii. Nie będę ukrywał, że jest ona dla mnie trochę za sztuczna. Przede wszystkim jest to widoczne, kiedy bohater się porusza. Nie widać u niego jakiejś swobody, przez co jest jakiś taki… mało naturalny.

trii

Na szczęście, wygląd w takich grach jak ta z tego wpisu, to nie wszystko. Można przez chwilę sobie narzekać, ale kiedy człowiek już wkręci się w rozgrywkę, nie będzie w ogóle zwracać uwagi na wizualne aspekty. A Bad Trii naprawdę potrafi skraść nam wiele cennych minut. Ciągle chce się w nią grać, a żaden rekord nie wydaje się na tyle satysfakcjonujący, by dać sobie spokój z kolejnymi próbami.

O zasadach nie ma co wiele pisać. Chodzi o to, by niebieska kulka nie dotykała kolców znajdujących się na czarnych platformach. Każda przechytrzona pułapka to jeden punkt i w zasadzie to wszystko, bo nie ma tu ani żadnych pieniążków, ani dodatków w postaci ulepszeń.

Oglądanie reklam video skutkuje wskrzeszeniem bohatera, co w zasadzie jest jedynym sposobem na to, by w jakiś sposób wynagrodzić autorom trud włożony w stworzenie gry. Bad Trii nie zawiera mikropłatności, ale nie powiedziałbym, że mało w niej materiałów marketingowych. Raz na jakiś czas trzeba dotknąć krzyżyka, jednak nie jest to w tym przypadku jakoś szczególnie uciążliwe. Innymi słowy, nie ma co narzekać!

Bad Trii nie jest dla wszystkich. Mimo że każdy może pobrać tę grę zupełnie za darmo i wypróbować, uważam, iż powinni to zrobić głównie fani szybkich zabaw. Inni po prostu się w niej zanudzą.