Astro Run – Polacy w kosmosie chcą uratować… krowę

0
457

Pewnego dnia kosmici postanowili przylecieć na naszą planetę i wykraść nam wszystkie możliwe krowy. Ile dokładnie zwierząt padło ofiarą tego spisku?Niestety, tego nie wiemy. Nie to jest jednak najważniejsze. Chodzi tu o to,  że jedno łaciate stworzenie należało do głównego bohatera gry Astro Run. Ten natomiast postanawia wskoczyć do swojej rakiety i wyruszyć w podróż po Wszechświecie. Takie rzeczy mogli wymyślić tylko Polacy, prawda?

Prawdopodobnie nikt z nas nie dowiedziałby się o Astro Run, gdyby nie to, że owa gierka stworzona została przez naszego rodaka, Grzegorza Reglińskiego. Inną istotną rzeczą jest fakt, iż opisywana produkcja dostała się niedawno do finałów pewnego konkursu stworzonego dla niezależnych programistów. Jeżeli mam być szczery, nie do końca jestem przekonany, czy zwycięstwo w tej zabawie jest w zasięgu tej aplikacji, ale – z racji tego, że jest polska – życzę jej jak najlepiej.

astro

Zarys fabuły przedstawiłem Wam wcześniej, tak więc nie ma sensu już do niego wracać. Jeżeli chodzi o samą rozgrywkę, polega ona na lataniu rakietą, zbieraniu gwiazdek i unikaniu przeszkód. Tylko tyle? Tak, ale możecie mi wierzyć, iż Astro Run wcale nie należy do jakichś wyjątkowo łatwych endlessów.

Do wyboru mamy w grze dwa systemy sterowania. Jeden z nich oparty jest na akcelerometrze, a drugi dzieli ekran dotykowy na pół, tworząc tym samym dwa swego rodzaju przyciski o wiadomym zastosowaniu. Wypróbowałem każdy ze wspomnianych trybów i muszę przyznać, że nie znalazłem faworyta. A wszystko to dlatego, że rozmieszczenie przeszkód jest czasem na tyle trudne, iż nie jest w stanie nam pomóc nawet dobrze dobrany sposób na kierowanie rakietą.

astro1

Jeżeli nie lubicie gier, w których jedna skucha od razu oznacza koniec zabawy, na pewno ucieszy Was informacja, że w Astro Run dopiero po drugiej wpadce widzimy napis „Game Over”. Wyjątkiem  jest zastosowanie przez nas diamentów, które możemy kupić za prawdziwe pieniądze albo uzyskać dzięki zebranym gwiazdkom.

Autorowi Astro Run bez wątpienia należą się brawa za stworzone przez niego dodatki. Dzięki temu, że podczas kosmicznego lotu możemy zbierać gwiazdki, wypełniać misje i zmieniać wygląd naszej maszyny, aż chce się uruchamiać grę raz za razem. Oczywiście, wszystko w granicach rozsądku. Endlessy mają już to do siebie, iż po kilkunastu minutach po prostu stają się dla nas nudne i musimy wówczas nieco od nich odpocząć.