Armies of Dragons – poraź się prądem i stań do walki!

0
433

Mimo że studio Animoca może pochwalić się w portfolio sporą ilością gier, aż wstyd się przyznać, że do tej pory nie miałem okazji o nim usłyszeć. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych z jego dziełem o nazwie Armies of Dragons wiem jednak, iż będę musiał uważnie przyjrzeć się innym tytułom tego wydawcy. Od razu Wam zdradzę, że wspomniana przeze mnie apka jest godna polecenia, ale jeśli należycie do bardziej dociekliwych osób, mam nadzieję, że i chętnie zapoznacie się z resztą tego wpisu.

Armies of Dragons fabuła mówi nam o pewnej bajecznej krainie, która zostaje nawiedzona przez armie dowodzone przez złowrogie i niezwykle niebezpieczne smoki. Jak prawdopodobnie każdy z Was doskonale zdaje sobie z tego sprawę, gracz wciela się tutaj w siły dobra i stara się za wszelką cenę zapanować nad beznadzieją sytuacją do niedawna bardzo sielankowej miejscówki.

arm

Choć opisywany tytuł nie należy do najprostszych gier na Androida, menu główne jest w nim bardzo przejrzyste, mimo tego, że występuje w nim całe mnóstwo zakładek. O dziwo, nie zdenerwował mnie w tym przypadku także tutorial. Dlaczego? Po pierwsze, był bardzo krótki, a po drugie – w szybkim tempie pomógł mi przyswoić najbardziej podstawową wiedzę dotyczącą rozgrywki, którą samemu raczej ciężko byłoby zdobyć.

Akcja gry rozgrywa się w kilkunastu miejscach, gdzie czeka nas do rozegrania po kilka bitew. W każdym pojedynku staramy się bronić własnej wieży oraz niszczyć miejscówkę przeciwnika. Maksymalna ocena, jaką możemy otrzymać za nasze starania, to cztery gwiazdki. Nie jest proste, gdyż zależy, między innymi, od czasu w jakim ukończymy wyzwanie oraz strat zadanych nam przez przeciwników.

arm1

Wracając do kwestii naszych żołnierzy, w Armies of Dragons zdecydowano się na ciekawy system regeneracji owych panów. Pojawiają się oni tylko raz na jakiś czas i reprezentują różne ziemskie żywioły („elektryczny” żołnierz przed walką musi się porazić prądem). Samouczek na samym początku dokładnie wyjaśnia nam, jakich wojowników najlepiej konfrontować z danym typem przeciwników. Jest to temat bardzo obszerny, tak więc wybaczcie, ale nie będę Was nim zanudzał.

Oczywiście, w opisywanej grze znalazło się miejsce dla mikropłatności oraz limitu żyć. Jest to już – niestety-  niemalże standard w dzisiejszych czasach i raczej nic nie możemy na to poradzić. Mogę Was jedynie pocieszyć, że w Armies of Dragons wydawanie prawdziwej kasy nie wydaje się konieczne do tego, aby ukończyć całą grę. No chyba że jesteśmy bardzo niecierpliwi i szkoda nam czasu na szlifowanie strategicznych umiejętności.