Archie: Riverdale Rescue – tu na razie jest ściernisko…

0
344

Przyznam się bez bicia, że choć swego czasu lubiłem spędzać czas nad komiksami, absolutnie nie kojarzę historyjek z chłopakiem nazywającym się Archie Andrews. Okazuje się jednak, że wspomniany nastolatek to bardzo sympatyczny chłopak i warto na jego temat dowiedzieć się czegoś więcej. Na dobry początek proponuje Wam grę w strategię o nazwie Archie: Riverdale Rescue, w której przychodzi nam ratować… podupadłe miasteczko będące niegdyś uroczym miejscem położonym nad malowniczą rzeką.

Akcja produkcji – zgodnie z tym co po części już napisałem – rozgrywa się w rodzinnym mieście głównego bohatera. Domy obmalowane graffiti, zbite szyby, przedziurawione dachy oraz zniszczone konary drzew z wystającymi „badylami” – wszystkie z tych rzeczy są w Riverdale, bo tak nazywa się miasteczko, na porządku dziennym. Oczywiście, decydując się na grę, deklarujemy, że zrobimy coś z tym. Czy nam się to uda, czy nie zależy w głównej mierze od naszych chęci i zaangażowania.

Na samym początku możemy opiekować się jedynie niewielkim terenem miejscowości, na którym znajdują się dwa domy, z czego jeden to restauracja, a drugi dom Archiego. Naszym pierwszym questem jest odnowienie czterech kątów głównego bohatera. Żeby wirtualnemu nastolatkowi nie było zbyt trudno, otrzymujemy do pomocy pracowitego kolegę. O ile niektóre zadania możemy wykonywać samemu, zazwyczaj przydaje się więcej, niż jedna para rąk.

W każdym domu dostępnym w Archie: Riverdale Rescue mamy do zrobienia coś zupełnie innego. Niestety, trzeba przyznać, że im bardziej skomplikowane są to czynności, tym więcej czasu potrzebujemy na zrealizowanie zadania.

Aby poprawić nieco naszą sytuację, autorzy gry przygotowali boosty przyspieszające rozgrywkę albo też dodające nam więcej punktów doświadczenia. Nic nie dostajemy jednak za darmo. Tylko czasem możemy skorzystać ze specjalnego koła fortuny, natomiast zazwyczaj za dodatkowe bonusy przychodzi nam płacić… napojem ze słomką.

Archie: Riverdale Rescue gra się bardzo przyjemnie. Grafika jest kolorowa i posiada niepowtarzalny komiksowy urok, który w żadnym wypadku nie daje nam powodów do tego, aby na cokolwiek narzekać.

Jedynym minusem apki wydaje się fakt, iż większość czynności zajmuje sporo czasu, przez co rozgrywka w ogóle nie nadaje się do nieprzerwanej gry, a raczej przystosowana jest do graczy, którzy lubią włączyć apkę raz na kilka godzin, ustawić parę rzeczy i na pewien czas zapomnieć o wirtualnym świecie.