Anime Arena – grupowa nawalanka w japońskim stylu

0
608

Jeżeli chcecie dobrze bawić się w grze Anime Arena, musicie spełnić kilka warunków. Po pierwsze, nie możecie być uczuleni na dużą dawkę języka japońskiego. Po drugie, musicie być gotowi na skorzystanie z mikropłatności. I po trzecie wreszcie – klaun z restauracji McDonald’s nie może być Waszym kumplem.

Od strony czysto technicznej gracze bardzo narzekają na Anime Arena. Osobiście, nie miałem z tą produkcją żadnych problemów z samoczynnym wyłączaniem się i tak dalej. Nie oznacza to – oczywiście – że nie wyłapałem minusów. Przede wszystkim nie spodobało mi się to, że po wyborze języka angielskiego raz na jakiś czas pojawiały się na ekranie komunikaty po japońsku. Uciążliwe było także logowanie się na serwer. Okazało się, że ten teoretycznie „wolniejszy” w ogóle nie był dostępny, a na ten niby przepełniony, dostałem się od razu.

Anime Arena opowiada nam o wojownikach korzystających z nadprzyrodzonych zdolności. Mamy tutaj do czynienia z całą masą postaci, które możemy odblokowywać, trenować i ustawiać na polu walki w wybrany sposób. Poza bohaterami, oryginalni są także przeciwnicy. Przykładem mogą być chociażby klaun zwany Ronaldem McDonaldem albo „hokeiści” przypominający z wyglądu Kitowców (z Power Rangers, pamiętacie?).

Gierka opiera się na walkach w grupie, tak więc nie jesteśmy zmuszani do kierowania jedynie pojedynczym osobnikiem. W trakcie rywalizacji sami mamy wpływ na to, jaki cios zostanie zadany. A jeżeli jesteście fanami „Auto mode”, musicie przygotować się na to, że będzie on dla Was dostępny dopiero po uzyskaniu 15 levelu.

Etapów do ukończenia w Anime Arena jest całkiem sporo, podobnie jak grających w nią ludzi. Niestety, apka charakteryzuje się dużą ilością mikropłatności, z których – teoretycznie – nie trzeba korzystać, ale jeśli już się na nie zdecydujemy, możemy liczyć na niemałe profity.

Ogólnie i obiektywnie patrząc, gierka Anime Arena nie oferuje czegoś szczególnie wyjątkowego. Ba, mamy w niej nawet punkty energii, które ograniczają naszą swobodę ruchów. Zdecydujcie więc, czy warto sięgać po ten tytuł. Na pewno nie jest on pozbawiony wad, chociaż na nudę również nie powinniście w nim narzekać.