Angry Birds 2 – druga część kultowej serii od Rovio!

0
592

Mimo że od premiery pierwszej odsłony Angry Birdsów minęło już ładnych kilka miesięcy, a do tego czasu powstało już kilkanaście tytułów z tej serii, dopiero najnowsza część zyskała miano sequelu. Czy oznacza to dla graczy ogromną ilość istotnych zmian, których po prostu nie da się przegapić? Przeczytajcie naszą recenzję Angry Birds 2, a poznacie odpowiedź na to pytanie.

Chociaż przyznam bez bicia, że niektóre części Wściekłych Ptaków średnio mi się podobały, nigdy, ale to przenigdy, nie myślałem o tym, by skrytykować studio Rovio za stworzoną grafikę. I nie sądziłem, że cokolwiek się w tej kwestii zmieni. Angry Birds 2 pozytywnie mnie jednak zaskoczyły swoim wyglądem. Chociaż na pierwszy rzut oka prezentują się niemal identycznie jak poprzednicy, gracze z bardziej wrażliwymi oczami dostrzegą zupełnie odświeżoną, iście komiksową, szatę graficzną, jakiej nie powstydziłby się nikt w branży mobilnej.

Jeżeli chodzi o fabułę, obyło się bez niespodzianek. Pewnego dnia jeden z ptaków zasypia w swoim gnieździe, a złośliwa, zielona świnia postanawia skraść mu jaja. Mimo że skrzydlate stworzenia robią wszystko, by złapać złodziejaszka na gorącym uczynku, nie udaje im się to. A nasze zadanie – oczywiście – polega na tym, by wspomnianą zgubę odzyskać.

Oczywiście, sequel kontynuuje trend na dwuwymiarową rozgrywkę, w której niszczymy konstrukcje za pomocą danych nam głównych bohaterów. Niektóre z Wściekłych Ptaków pozostały przy swoich starych mocach, a niektóre zyskały zupełnie nowe. Przykładem może być chociażby kultowy czerwony, który posiada – niczym rycerz Jedi – moc odpychania przedmiotów znajdujących się w zasięgu jego wzroku.

Podobnie jak w poprzednich częściach, w Angry Birds 2 nowe typy zwierzaków walczących po Dobrej Stronie Mocy pojawią się wraz z naszymi postępami w rozgrywce. W tym przypadku kolekcja ptaków prezentowana jest w formie elektronicznych kart, które – rzecz jasna – możemy ulepszać.

Świat stworzony na potrzeby Angry Birds 2 jest kolorowy, ale potrafi w odpowiednich momentach pokazać nieco bardziej mroczny klimat. Liczba plansz powinna Was jak najbardziej zadowolić, jednak na pewno nie ucieszycie się na wiadomość, że Rovio po raz kolejny nałożyło na nas limit żyć, który zmusza nas do przerwy po pięciu skuchach pod rząd.

Jako że gra z tego pojawiła się w Google Play bardzo niedawno, pewnie nie odkryłem jeszcze wszystkich jej tajników. Już teraz – mimo wszystko – mogę napisać, że Angry Birds 2 to bardzo udany powrót standardowych ptaków z Finlandii. Na pochwałę zasługuje w nich nie tylko tryb Single Player, lecz również rozgrywka Multi, w której możemy brać udział w turniejach, czyli mówiąc inaczej – rywalizować z innymi graczami z całego świata!