Alto’s Adventure – chłopiec goniący lamy

0
397

Pech chciał (a może to nie on?), że jednego dnia przyszło mi grać w dwie niemal identyczne produkcje. Ostatnimi czasy wiele osób zachwyca się Alto’s Adventure, dlatego i ja postanowiłem przekonać się na co ją stać. Niestety, przez wcześniejsze spotkanie z sequelem Ski Safari w dziele studia Noodlecake dostrzegłem jedynie podróbkę i… piękną grafikę.

Nie, tytułowe Alto to nie mało znane miasteczko. To chłopiec, a może nawet mężczyzna, który całe dnie zajmuje się pilnowaniem stada lam. Jego podopieczne wyruszają pewnego razu na niezapowiedzianą wyprawę, a bohater musi coś zrobić, by ta nieprzyjemna sytuacja poszła w niepamięć.

Jaki jest plan? Można powiedzieć, że w teorii bardzo prosty. Szuramy po śniegu i łapiemy każdego zwierzaka, na jakiego natrafimy podczas pościgu. Oczywiście, każdy przebyty przez nas metr przybliża nas do nowego rekordu, a to z kolei dla nas większa szansa na spełnienie osobistych ambicji.

Nie można zarzucić twórcom  Alto’s Adventure braków w przygotowywaniu grafiki. Od razu po uruchomieniu apki odnosimy wrażenie, że zostajemy przeniesieni do bliżej nieokreślonego, na swój sposób magicznego i tajemniczego, miejsca. Chcemy w nim zostać jak najdłużej i to jest piękne. Szkoda tylko, że nie idzie to w parze ze znakomitą rozgrywką.

Zabawa polegająca na śrubowaniu rekordów i wykonywaniu misji jest czymś, co widziałem już nie raz i nie dwa. Przykład może stanowić chociażby wspomniane już Ski Safari. Wadą Alto’s Adventure jest także na swój sposób jej minimalizm, który sprawia, że tak naprawdę nie mamy bladego pojęcia po co zdobywanie kolejnych leveli.

Sklepik z gadżetami też nie jest zbyt bogato wyposażony. Za 20 złotych możemy kupić podwajacz zebranych monet, a wszystko inne to tylko standardowe magnesy i tym podobne. Nie chcę wyjść tutaj na totalnego gbura, który na wszystko narzeka. Nie wydaje mi się jednak, by w Alto’s Adventure było cokolwiek poza grafiką, co mogłoby się wyjątkowo podobać i wywołać efekt „WOW!”.

Jeżeli chcecie się przekonać, czy piszę prawdę, czy może przesadzam, odwiedźcie Google Play i pobierzcie Alto’s Adventure. Można to zrobić za darmo, a więc nie stracicie nic poza czasem.