Air Battle: World War – powietrzna walka z poprzedniego stulecia

0
480

Miłośnicy laserowych broni, turbodoładowań i innych wynalazków XXI wieku, mogą spokojnie zapomnieć o produkcji Air Battle: World War i skupić się na czymś innym. Powietrzna walka osadzona ponad 100 lat temu to nie lada gratka dla fanów historii, dlatego to właśnie oni powinni w tym przypadku być szczególnie zadowoleni.

W grze Air Battle: World War możemy walczyć po obu stronach konfliktu, który rozpoczyna się dokładnie w 1914 roku. Interesujący jest fakt, że wszystkie dostępne tutaj bitwy miał kiedyś miejsce naprawdę, a więc nie są jedynie owocem bujnej wyobraźni ludzi ze studia Mobirix.

samolot

Nie będziecie mieli powodów, by narzekać na nudę, bowiem w opisywanej gierce czeka do wykonania ponad 50 różnorodnych misji. 40 z nich znaleźć można znaleźć w dziale klasycznych zadań, a 14 to tzw. misje niestandardowe, wymagające od gracza bardziej nieprzeciętnych umiejętności.

Air Battle: World War nie skazuje nas na kierowanie tylko jednym modelem samolotu. Za zdobyte środki możemy kupować nowe maszyny i korzystać z ich możliwości, rozstrzeliwując konkretne cele. Niestety, zabrakło w tym przypadku opcji modyfikacji osiągów. Mniej nowoczesnym graczom pewnie nie będzie to zbytnio przeszkadzało, ale znajdą się też pewnie tacy, co bardziej będą w tej kwestii narzekać.

Chociaż gra z tego wpisu nie jest zbyt monotonna, na pewno nie zaszkodziłby jej tryb Multiplayer lub coś tego rodzaju. Chętnie wziąłbym udział w powietrznym deathmatchu, ale – niestety – nic takiego w Air Battle: World War nie ma  i raczej się to nie zmieni. Ani w bliższej, ani dalszej przyszłości.

Do zalet na pewno za zaliczyć można sterowanie. Akcelerometr służy do skręcania, przycisk po lewej do przyspieszania, a guziki po prawej stronie ekranu to nic innego jak centrum dowodzenia z różnymi typami pocisków do dyspozycji.

W Google Play można przeczytać, że Air Battle: World War ma skłonności do samoistnego wyłączania się i tym podobnych. Nic takiego nie pokrzyżowało mi planów związanych z dobrą zabawą, więc prawdopodobnie trzeba mieć po prostu nieco wydajniejszy sprzęt, by wszystko działało tak, jak powinno. A to akurat żadna nowość, no nie?