Agent, Run! – wyważanie drzwi i… karmienie psiaczków

0
466

W runnerach zazwyczaj nasze ruchy są bardzo ograniczone, ale prawdopodobnie to Agent, Run! daje nam pod tym względem najmniejsze pole do popisu. Fakt, że nie musimy tutaj zbyt wiele skakać ani turlać się po ziemi nie sprawia jednak, że produkcja jest łatwa czy też nudna. Przekonać się o tym najlepiej na własnej skórze, bo w teorii wspomniane mobilne dzieło to w sumie przysłowiowa bułka z masłem.

Nietrudno jest zgadnąć, że głównym bohaterem opisywanej produkcji jest nie kto inny jak agent jednostek specjalnych. Nie trzeba również mieć za sobą wiele obejrzanych hollywoodzkich produkcji, aby domyślić się, że w Agent, Run! kierujemy poczynaniami faceta ubranego w drogi, zadbany garnitur, a jego największymi wrogami są potężnie zbudowani mężczyźni, których każdy przestraszyłby się w ciemnej uliczce.

W grze oferuje się nam kilka mapek, ale tylko ta dżunglowa dostępna jest za darmo. Kolejne możemy odblokować, kupując płatną wersję Agent, Run!, co wiąże się z wydatkiem rzędu jedenastu złotych. Czy warto na to się decydować? Raczej nie. Co prawda, apka fajnie umila nam wolny czas, ale nie wydaje się być warta dwucyfrowej liczby złotówek.

Nie zdziwicie się na pewno, kiedy Wam napiszę, że w Agent, Run! nie patrzymy na zdobyte przez nas punkty, lecz przebyte metry. To one są najlepszym wyznacznikiem tego czy jesteśmy mięczakami, czy wręcz przeciwnie. I choć o dobry wynik jest naprawdę ciężko, początki wcale na to nie wskazują, bo stojące przed nami wyzwania wydają się w stu procentach banalne.

Bohater gierki biega samoczynnie, co jest w tym gatunku raczej standardem. Najważniejsze jest jednak to, że my tutaj ani nie skaczemy, ani też nie wykonujemy innych charakterystycznych ruchów. Nasze zadanie ogranicza się w zasadzie do przecinania lin, na których umieszczone są kości dla psiaków oraz niszczenia skrzyń i elementów lecących w naszą stronę. Od czasu do czasu zdarzy się również skorzystanie ze swego rodzaju trampoliny.

Czy można zatem powiedzieć, że Agent, Run! to prosta gierka? Absolutnie nie. O ile przy pierwszych trzystu metrach przeciwnicy nie wywierają na nas jakiejś wielkiej presji, później zdecydowanie przyspieszają, co bardzo uprzykrza nam życie. Nikt nie powiedział jednak, że będzie łatwo, prawda?

Autorzy apki z tego wpisu nie chcieli, aby ludzie wychodzi z niej po kilku minutach, dlatego też znaleźli miejsce dla misji pobocznych oraz gadżetów do kupienia. Warto podkreślić, że te ostatnie musimy nabywać w odpowiedniej kolejności, a to nie pozwala na „ciułanie” monetek na konkretny dodatek.

Grafika zastosowana w Agent, Run! to dziwne połączenie pixel-artu z teraźniejszością. Szczerze powiedziawszy, za bardzo mi się nie spodobała i jestem przekonany, że z Wami będzie podobnie.