Age of War – zmierz się ze Stalinem i pokaż kto tu rządzi!

0
659

Standardowy, ale na swój sposób wciągający, mechanizm oferowany w Age of War miał w moim mniemaniu zabić czas przez parę minut. Bardzo szybko przekonałem się jednak, dlaczego owa gra jest tak popularna wśród Androidowców i cóż, skusiłem się na dodatek do niej o wartości 23 złotych.

Akcja gierki Age of War nie jest osadzona w żadnym konkretnym okresie historycznym. Pojedyncza wojna to dla nas okazja do przemierzenia wszystkich najważniejszych epok, począwszy od tej z jaskiniowcami, a kończąc na dobrze wyposażonych i wyszkolonych żołnierzach.

Mimo że w menu głównym mamy do wyboru dwie zakładki w dziale „New Game”, Age of War oferuje tylko jeden typ rozgrywki. Podzielony on jest jednak na poziomy trudności, a dodatkowo w rozdziale zatytułowanym „Generals” możemy zmierzyć się z dziesięcioma bardzo znanymi dowódcami sił zbrojnych, między innymi, Stalinem czy Hitlerem.

Sama zabawa w Age of War to w teorii nic specjalnego – my mamy bazę, rywal ma bazę, a celem jest zniszczenie miejscówki wroga. W przeciwieństwie do innych podobnych aplikacji, tutaj rozstrzygnięcie sporu trwa znacznie dłużej niż przysłowiowe pięć minut. I to właśnie głównie to sprawiło, że ten tytuł wciągnął mnie na znacznie dłużej, niż się tego spodziewałem.

Prowadzając wojnę z oponentem, zdobywamy pieniądze i punkty doświadczenia. Dzięki monetom rekrutujemy nowych żołnierzy, natomiast EXP pozwala nam na tworzenie zupełnie nowych baz oraz kupowanie i modyfikowanie „świeżych” narzędzi do zabijania dystansowego.

Age of War może Wam się spodobać, a może też nie, ale pewne jest jedno – pod względem graficznym i tak raczej nie zachwyci. Co by nie mówić, opisywany tytuł wygląda dość przeciętnie i z całą pewnością nie zrobi wrażenia na żadnym wybrednym graczu.

Niestety, nie mogę zakończyć swoich wywodów od rzeczy pozytywnych. Mimo że Age of War bardzo mi się spodobało, troszkę zawiodłem się tym, że tylko klasyczny tryb walki dostępny jest za darmo. Dodatki w postaci chociażby dwóch mode’ów oraz zakładki „Generals” są płatne, a – co gorsze – ceny zawsze są dwucyfrowe.