Adventures Under the Sea – podwodna przygoda na lany poniedziałek

0
476

Nie chciałem być posądzony o to, że nie pamiętam, jaki mamy dzisiaj dzień, dlatego też postanowiłem przygotować coś na tak zwanego śmigusa-dyngusa. Z racji tego, że ciężko było mi znaleźć grę polegającą na wylewaniu wody z wiader bądź specjalnych pistoletów, przetestowałem coś nieco bardziej standardowego, lecz równie mokrego. Wspomnianą produkcją jest fajna zręcznościówka o nazwie Adventures Under the Sea.

Adventures Under the Sea mamy okazję wziąć udział w podwodnej wyprawie. Nie wcielamy się jednak w płetwonurka, który pływa sobie między rekinami a kolorowymi rybkami, lecz stajemy przed szansą kierowania najprawdziwszą (to znaczy wirtualnym, ale wyglądającym jak prawdziwy) łodzią podwodną.

Podczas smartfonowej podróży dalekim krewnym U-Boota musimy unikać przeszkód w postaci skał oraz wszelkiej maści pocisków wystrzeliwanych w naszą stronę. Dopuszczalne są dwie skuchy, po których należy zabawę rozpoczynać od nowa. I to dosłownie, bo choć plansze są generowane losowo, na każdej z nich musimy robić to samo: starać się osiągnąć jak najlepszy rezultat dystansowy.

Nie zabrakło w Adventures Under the Sea power-upów ułatwiających rozgrywkę, a także wirtualnego sklepiku, gdzie możemy wspomniane ulepszacze modyfikować. Pieniążki potrzebne do robienia zakupów zgarniamy podczas podróży. Możemy zdobyć je w standardowy sposób albo też zdecydować się na nieco bardziej ryzykowny wariant –  założyć się z komputerem, że osiągnie się dany wynik. Wówczas można zyskać nieco więcej monet, ale – rzecz jasna – istnieje również szansa stracenia dorobku.

Mikropłatności w grze występują, ale jakoś nie widziałem sensu, by z nich skorzystać. Ceny są bardzo różnorodne, ale na pewno nie przesadzę, jeśli napiszę, iż są na każdą kieszeń.

W bardzo ciekawy sposób rozwiązano w apce sterowanie. Łodzią kierujemy tutaj poprzez przesuwanie wirtualnej wajchy z góry na dół i odwrotnie. Do zwalczania przeciwników służy natomiast przycisk umieszczony po prawej stronie ekranu dotykowego.

Audiowizualnie Adventures Under the Sea prezentuje się całkiem nieźle. Gra jest kolorowa i nie widać w niej większych niedoróbek. Niestety, bardzo często podczas rozgrywki wyświetlają się reklamy, co dosyć szybko zniechęca nas do bicia rekordów.