Adventure Beaks – Pingwiny z Madagaskaru, strzeżcie się konkurencji

0
664

W życiu miałem okazję zobaczyć w akcji już niejednego pingwina. Niektóre z nich podziwiałem w ogrodzie zoologicznym, natomiast inne w telewizji przy okazji różnego rodzaju programów dokumentalnych (z Krystyną Czubówną jako lektorem, oczywiście) czy też popularnego serialu animowanego „Pingwiny z Madagaskaru”. To jednak nie przede wszystkim ta ostatnia kreskówka, lecz gra mobilna o nazwie Adventure Beaks udowodniła mi, że z zimnolubnymi zwierzakami nie powinno się zadzierać.

Na początku wydaje się, że w Adventure Beaks przychodzi nam kierować tylko jednym pingwinem. Tymczasem autorzy aplikacji studio gameresort oddali do naszej dyspozycji aż pięć stworzonek. Każde z nich posiada inne imię i wraz z postępem w grze zupełnie inaczej wygląda. Co najważniejsze, to my możemy zarówno zmieniać ubrania, jak i pseudonimy. Istnieje też możliwość poszerzenia pingwinowej brygady, ale – rzecz jasna – wiąże się to z dodatkowymi kosztami.

Opisywana produkcja to typowa platformówka. Nasze zadanie polega na kierowaniu jednym z bohaterów w taki sposób, aby ten dotarł do mety. W trakcie drogi zbieramy wirtualne monety oraz części specjalnego artefaktu. Od czasu do czasu na naszej drodze pojawić się potrafi także skrzynia skarbów, w której znaleźć możemy różne ubraniowe dodatki oraz dodatkową kasę.

Mimo że nie lubię samouczków, ten w Adventure Beaks bardzo przypadł mi do gustu. Dlaczego? Bo odbywał się na pierwszych poziomach i występował tylko i wyłącznie w formie tekstowych podpowiedzi. Można zatem w grze od razu zacząć właściwą rozgrywkę, a przy okazji dowiedzieć się czegoś więcej na temat sterowania. Według mnie, jest to bardzo dobre rozwiązanie.

Gra oferuje nam do przejścia 50 leveli podstawowych oraz kilkanaście dodatkowych. Nie wydaje się to dużą liczbą, jednak możecie wierzyć mi na słowo, że wbrew pozorom Adventure Beaks nie jest dziecinnie prostą produkcją. Ja na około dwudziestym poziomie zacząłem się porządnie denerwować. Nawet nie chce mi się myśleć, co będzie dalej.

W trakcie zabawy reklamy się nie wyświetlają, jednak po danej rozgrywce – już tak. Nie ma co jednak narzekać, bo bannery nie są zbyt nachalne, a poza tym sama gra jest całkowicie darmowa i potrafi wciągnąć na bardzo długi czas.

Graficznie Adventure Beaks tylko na pozór prezentuje się przeciętnie. W rzeczywistości jest to bardzo udana produkcja, która zasługuje na miano dobrze wyglądającej.